NIE MOGĘ BYĆ CZŁOWIEKIEM
NIE CHCĘ BYĆ MASZYNĄ
Poprzedni numer CC wieńczyła videozja Violi Tycz. Prosząc o zgodę na zamieszczenie tej pracy, zapytałem autorkę czy nie pokusiłaby się o parę słów komentarza. Poniżej fragmenty podesłanego - jak sama to określiła - gotowca.
Trzeba odpowiedzieć na pytanie : "Czy chciałbym być zmodyfikowany genetycznie? Czy raczej podoba mi się takim jakim jestem. Przedmiotem realizacji video jest samoocena człowieczeństwa. Czy pragnę wrócić do natury i co to oznacza. A może powrót na tym poziomie rozwoju cywilizacji jest niemożliwy ?
Oczywiście należy również rozważyć kuszącą propozycję modyfikacji genetycznych >> czy chciałbym szybciej myśleć, biegać, dłużej żyć, dłużej być młodym, sprawnym, gienialnie obliczać najtrudniejsze zadania i odpowiadać na najtrudniejsze pytania. Czy chciałbym mieć wbudowany procesor lub kartę usprawniającą komunikację z wirtualną rzeczywistością.
Zdanie >> Podobasz mi się takim jakim jesteś >> może być również mottem pracy. Oczywiście zakłada ono prezentację człowieka na dzisiejszym poziomie ewolucji. Być może będzie to ciało, albo ciało modyfikowane, tak jak ma to miejsce w przypadku artystki francuskiej Orlen, która poddaje się niezliczonym operacją plastycznym , aby dosięgnąć ideału - stać się Moną Lizą, stać się żywym
dziełem sztuki. Tu ciało, podobnie jak inna materia twórcza, jest gliną z której lepi się, kształtuje ideał. Oczywiście jest to jedna z propozycji ocierająca się o body art.
Albo stwierdzenie: Nie miałbym nic przeciw czemuś radykalniejszemu >> czyli co, przetworzenie swojej osobowości w AWATAR (czyli indywidualny odpowiednik naszej osobowości w rzeczywistości wirtualnej).
Powtórzę, nie miałbym nic przeciwko czemuś bardziej radykalnemu >> ale należy zadać pytanie, skoro tak, to co stoi na przeszkodzie ? Otóż odpowiedź jest prosta >> śmierć.
I jest to następny korytarz do rozwinięcia owego tematu. Śmiertelność. Czy wszystkie te możliwości - to znaczy przekształcenia genetyczne, rozwój technologii daje nam jakąkolwiek korzyść, gdy sami nadal pozostajemy
śmiertelnikami?
A może chcę być maszyną, jak Andy Warhol, który pragnął tworzyć dzieła bez udziału indywidualnych znaczników. Niczym prasa graficzna wyrzucająca odbitki podobne do siebie jak klony owcy Dolly. To są tylko przemyślenia pobudzające.
Bohaterowie owej pracy >> mężczyźni nie chcą być hominidami (na poły ludźmi, na poły maszynami), ale też nie jest możliwy powrót do natury, gdyż stali się niewolnikami cywilizacji, prądu. Stąd krzyk ropaczy bohaterów video >> to niemożność podjęcia decyzji, zaklęte rewiry egzystencji.
by Viola Tycz
|