Ktrego  dnia,  podczas  rutynowych  odwiedzin  u
kumpla, majcych na celu sprawdzenie nowego softu,
w jednym z  listw natknlimy si  na zaproszenie
na party do Poznania.

Czytamy i...  o rany! Pierwsze party  w Polsce, na
ktre oficjalnie zaprasza  si PC-towcw. COMPO na
PC  byo podobno  dopracowane, nagrody  wysokie, a
sponsorzy sporego formatu.

Wszystkie  te  czynniki  sprawiy,  e natychmiast
podjlimy  kroki,  majce  na  celu doprowadzenie
wyjazdu do skutku.  Postanowilimy, e sprztu nie
wemiemy, gdy uzbieraoby si  tego dosy sporo i
nikomu nie chciaoby si tego  nosi, a i tak kto
na  pewno   bdzie  mia  PC,  to   si  do  niego
dosidziemy.

Dojazd nie  sprawi kopotu. Pomimo  tego, e caa
impreza  odbywaa si  na do  odlegym od dworca
PKP,  to  jednak   dobrze  opisana  trasa  dojazdu
umoliwia bezproblemowe dotarcie na miejsce.

Okoo  godziny  11.00   bylimy  ju  na  miejscu.
Jeszcze tylko  uiszczenie wpisowego, identyfikator
i mona  wchodzi. Wchodzimy,  rozgldamy si i...
cholera, nie ma adneg PC ? Jak okiem sign same
C-64. C, moe pniej  kto si zjawi ? Niestety
zgodnie  ze  znanym  ludowym  (?)  porzekadem, e
"nadzieja jest matk gupich", zostalimy odarci z
wszelkich tego typu odczu.

Po przejrzeniu listy  uczestnikw stwierdziem, e
chyba wszyscy  PC-towcy to lenie  (my te!) bo  na
licie  byo  ich  kilkunastu  (kilkudziesiciu) a
nikt  nie przywiz  komputera. Pozostao  jedynie
czeka na komputer do prezentacji...

Po  jakim  czasie   znudzio  nam  si  ogldanie
smtnych obrazkw i suchanie przeraliwych piskw
wydawanych   przez   "szeciesitki   czwrki"   i
postanowilimy   czas   do   najbliszego   COMPO,
zapowiadanego  na 18.00,  przeznaczy na ciekawsze
zajcia  (ale   to  ju  temat   na  cakiem  inne
opowiadanie...).   W    kadymm   razie   ponownie
pojawilimy si na party o 17.30.

Na pierwszy rzut oka  byo wida, e niektrzy ju
dobrze  zabalowali i  powinni i  grzecznie spa.
Sala  nie  wygldaa  ju  tak  schludnie  jak  na
pocztku, jednake nadal wszystko byo cae.

Po   pewnym   czasie    wysza   pierwsza   wpadka
organizatorw  -  okazao  si,  e  kto  o czym
zapomnia   i  CRAZY   COMPO  si   nie  odbdzie.
Pozostao jedynie czeka na nastpny dzie...

Dzie 5 lipca zblia si ku kocowi i trzeba byo
szuka  miejsca do  kimania. Krtkie  poszukiwania
zostay  uwieczone sukcesem  i ok.  23.30 wszyscy
wygodnie leelimy  w piworach. Ale  przyszo nam
jedynie  krtk  chwil  cieszy  si  tak  blogim
spokojem.  Po  kwadransie   pojawi  si  pierwszy
osobnik,   niewyranie  bekoccy   co  o   kocu
(wiata!), jakiej  awanturze, niszczeniu sprztw
itp. Jako, e nic na  to nie wskazywao, a osobnik
ten   by   w   stanie   a   nadto   wskazujcym,
postanowilimy nic sobie z tego nie robi.

Jednak nastpna wiadomo pochodzia ju z pewnego
rda   i  brzmiaa   do  nieprzyjemnie:   kto
narozrabia  i  mamy  si  wynosci.  CO! W rodku
nocy!  Przez  jakich  debili!  NIGDY!  Poczekamy,
wszystko wyjanimy i bdzie OK.

Kto dosysza,  e jeeli nie  zmyjemy si za  15
minut, to zabierze si  za nas policja. "To jakie
bujdy"  -  pomylelimy  i  jakby  na  zawoanie w
drzwiach pojawio  si trzech panw  w niebieskich
mundurach  z  "narzdziami   przymusu"  w  rkach.
Pozostao nam jedynie ze skruszonyi minami opuci
lokal.

Wszyscy zebralimy  si na placu  przed budynikem.
Nikt nie chcia w  ten sposb zakoczy wyjazdu na
party.  Pojawiy  si  okrzyki  :"oddajcie  kas",
"damy oddania wpisowego". Ale jedynym odzewem na
nie    byy   krzyki    okolicznych   mieszkacw,
rozbudzonych   haasem,    oraz   pojawienie   si
dodatkowych  wozw  policyjnych.  Nie  byo rady -
trzeba byo i.

Droga na dworzec obfitowaa jeszcze w bardzo wiele
atrakcji m.in. spotkanie  z ludmi, ktrzy wanie
jechali  na to  party(!), nie  dajca nam  spokoju
policja,  szalona jazda  autobusem (oj,  gdyby tam
wpad kanar...).  Jeszcze tylko wymiana  adresw i
wszyscy rozjechali si do domw.

I tak   przebiegao  pierwsze   party,  na  ktrym
oficjalnie uznano obecno PC-tw i dano moliwo
(nie  dano  ?)   przeprowadzenia  COMPO  dla  tego
sprztu. Pozostaje  tylko al do  organizatorw za
sabe  przygotowanie imprezy  (szczeglnie kwestii
porzdkowych) oraz do tych idiotw, ktrzy w "sali
lustrzanej:  zrobili demolk.  Miejmy nadziej, e
bdzie  coraz  wicej  takich  zlotw,  w  ktrych
udzia bd brali take PC-towcy. Moe dziki temu
polska scena PC rozwinie si w wikszym zakresie ?

Party  to  miao  si  odby  w  dnich 5-7 lipca w
Poznaniu.  Organizatorem bya  grupa commodorowska
AGNUS  LIGHT, a  byo przeznaczone  dla posiadaczy
C-64 i PC.

LETO